Żywienie

BARF- z czym to się je?

Jakiś czas temu obiecałam wpis na temat metody żywienia, jaką jest BARF. Dziś więc postaram się przybliżyć tematykę tej diety, na tyle, na ile sama zdołałam ją do tej pory zgłębić.

BARF- to skrót z języka angielskiego. Gdy przetłumaczymy to na język polski, znaczy tyle, co: biologicznie odpowiednia surowa dieta. Powstała z inicjatywy australijskiego lekarza weterynarii Iana Billinghursta. BARF koci znacząco różni się od psiego. Ja tutaj skupię się na kocim oczywiście.

W kocim BARFie chodzi o to, by posiłki bilansować w ten sposób by były one składem jak najbliższe składowi myszy, którymi przede wszystkim kot żywi się w naturze. Jeśli boimy się suplementować, to możemy zdecydować się na whole prey- model karmienia, w którym podajemy kotu myszy, szczury w całości, razem z sierścią, podrobami itp. Wiele osób ma przed takim karmieniem jednak opory (ja również), dlatego dobrą alternatywą jest BARF.

DSC04482

Czego potrzebujemy by stworzyć BARFny posiłek?

Przede wszystkim oczywiście mięsa. To, jakie to będzie mięso zależy tak naprawdę tylko od dostępu do rodzajów mięsa, naszych zasobów finansowych oraz upodobań kota. Diana chętnie wciąga kurczaka, indyka, wieprzowinę oraz wołowinę, a przepiórki są prawdziwym hitem. W następnej mieszance próbować będziemy kaczki, natomiast królik nie spotkał się z wielkim zainteresowaniem. Jeśli macie dostęp, chęć ifinanse, możecie próbować jagnięciny, dziczyzny, bażantów i innych cudów.

Mamy już mięso. Co dalej?

Potrzebujemy suplementów. Niezbędnymi są:

  1. Tauryna- czysta, bez żadnych dodatków. Niekoniecznie taka dla zwierząt, bo za taką najczęściej sporo przepłacimy. Odpowiada za pracę serduszka naszego kochanego zwierzaczka, wzrok, itp.
  2. Algi morskie, a właściwie mączka z alg- jest suplementem jodu, niezbędnym dla zdrowej tarczycy.
  3. Drożdże browarnicze- suche, nieaktywne.To suplement witamin z grupy B
  4. Mączka kostna
  5. Mączka ze skorupek jaj- można zrobić samemu lub kupić. Te dwa suplementy dają możliwość właściwego zbilansowania stosunku wapnia do fosforu. Stosunek to powinien wynosić 1,15. Odpowiada on za prawidłową pracę nerek i brak kłopotów w przyszłości ze struwitami.
  6. Hemoglobina suszona. – mamy tutaj dwie opcje: wieprzowa lub wołowa. Wieprzową bez problemu dostaniemy przez internet, jednak często jej smak nie odpowiada kotom. Wołowa jest dość problematyczna, ponieważ w Polsce jest zakaz handlu krwią wołową. Ja wybrałam wołową. Mój kot ją lubi. Skąd ją biorę? Zbiorowo z innymi BARFerami zamawiamy z Niemiec. Cóż, czego się nie robi dla ukochanego kota. 😉
  7. Sól himalajska- dostępna w każdym markecie, odpowiada za stosunek potasu i sodu, który powinien wynosić dokładnie 1,35. Ma wpływ na układ moczowy naszego kota.
  8. Olej z łososia- niezbędne kwasy omega 6 i omega 3
  9. Tran z dorsza- witaminy A i D
  10. Wątróbka- traktowana w BARFie jako suplement witaminy A.
  11. Woda
  12.  Żółtka jaj.

Z powyższych składników zrobimy kotu jedzonko. Teraz czas napisać o narzędziach niezbędnych i tych, które naszą pracę uczynią łatwiejszą i przyjemniejszą.

  1. Waga kuchenna- niezbędna do odmierzania ilości mięsa.
  2. Waga jubilerska- niezbędna do precyzyjnego odmierzania ilości suplemetów.
  3. Maszynka do mielenia mięsa- bardzo ułatwia. Nie jest niezbędna, ale pozwala łatwiej wymieszać suplementy ze zmielonym mięsem.
  4. Szarpak- specjalne sito do maszynki, które umożliwia uzyskanie kawałeczków mięsa, bez ręcznego krojenia. Bardzo ułatwia pracę- polecam.
  5. BARFny kalkulator- narzędzie niezbędne. Pomaga wyliczyć ilości suplementów, które musimy dodać do mięsa, a także nadzorować czy nasza mieszanka ma odpowiednią ilość białka i tłuszczu, kaloryczność. Wylicza orientacyjne dawki dobowe mieszanki dla naszego kota. Można go uzyskać rejestrując się na forum http://www.barfnyswiat.org i pisząc do użytkownika Hebe. Jest płatny minimum 5 zł jako darowizna na fundację kocią.
  6. Pojemniki do odmierzania suplementów.
  7. Ostre noże, nożyce do drobiu, tasaki itp.
  8. Woreczki/ pojemniczki do mrożenia mieszanki.

Dlaczego BARF?

Po pierwsze natura.

Po drugie zdrowie.

Po trzecie koszty. Tu stanę chwilę dłużej. O ile dwa pierwsze argumenty docierają tylko do największych kociarzy, bo Ci co kota mają, bo mają, są święcie przekonani, ze łiskas zdrowie ich kotu zapewni, o tyle do obu grup dociera kwestia finansów. Oczywiście jest to kwestia zależna i zmienna, bo wszystko zależy od tego jakich mięs użyjemy. Zacząc należy od tego, że mięso dla kota powinno być tłuste, poprzerastane i brzydkie. Nie ta piękna wołowinka za 30 zł/kg. Ale taka brzydka, tłusta, za np. 14 zł za kg (taką ostatnio kupiłam, a i tak można kupić taniej).

DSC04483
Barf z indyka i schabu

 

Podam przykładowo. Gdy byliśmy na puszkach Catz finefood, koszt jednej puszki
zakupionej w pakiecie, żeby taniej było wynosił 5 zł. Jednak puszka 200g starczała nam na 1 dzień. Koszt dzienny to 5 zł. Koszt na 30 dni to 150 zł.

Koszt BARFa, mieszanki złożonej z podudzia indyka i schabu wieprzowego to 1,25 zł na dobę. To daje 37,50 zł na 30 dni. To koszt wyliczony przez kalkulator barfny po wprowadzeniu cen mięsa i cen suplementów. Jest to więc koszt kompletnej karmy.

Koszt innej mieszanki składającej się ze skrzydeł kurczaka, ud kurczaka, szpondra wołowego i indyka to 1,27 zł na dobę, czyli 38,10 zł na 30 dni.

Najdrożej wyszła mnie ostatnia mieszanka, nic dziwnego, bo znalazła się w niej kaczk

DSC04484
Barf z kaczuchy, wołowiny i indyka. Przed porcjowaniem. Ilość na 3 tygodnie.

 

a, wołowina i indyk. Koszt to 1,99 zł na dobę, czyli 59,70 zł na 30 dni.

Sami widzicie, ze to nadal ponad połowę taniej, niż puszki. I zdrowiej.

Po czwarte kupy bezwonne i co 2-3 dni znajdujące się w kuwecie. Możecie nie wierzyć. Ja też nie wierzyłam. Uwierzyłam jak zobaczyłam i nie poczułam. Odkąd jesteśmy na BARFie kupy są co 3 dni- rzadko, bo kot przyswaja większość jedzenia, nie przelatuje ono przez kota jak wszelkie gotowce, większość składników jest przyswajana, zostają minimalne odpadki- nie pachną wcale. Jak kota nie przyłapię na robieniu kupy, to nie wiem, że ona jest zrobiona. Kuwetę przekopuję co te 3 dni wzdłuż i wszerz, bo odpady są malutkie.

Tyle na temat BARFa dzisiaj. Za jakiś czas postaram się przybliżyć tematykę jeszcze bardziej- napiszę o podstawowych zasadach komponowania posiłków i o obsłudze kalkulatora 🙂

 

Reklamy

2 thoughts on “BARF- z czym to się je?

    1. Mojwa nie jest tak źle. Ja kupiłam najmniejsze opakowania. Łącznie zapłaciłam za nie ze 160 zł, a starczy mi na rok lekko 🙂 Da się ogarnąć. Mnie też to przerażało, ale okazuje się, ze to tylko tak strasznie wygląda 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s